 Na przełomie czerwca i lipca br. MTResearch zostało zaproszone do testów nowego portalu poświęconego giełdzie - Giełdokracja.pl. Poniżej publikujemy recenzję dr Tomasza Gackowskiego, prezesa MTResearch - wieloletniego inwestora giełdowego.
Dom Maklerski BZWBK pracuje nad nowym portalem dla inwestorów giełdowych. Szumny tytuł portalu - Giełdokracja.pl - wyraźnie sugeruje elitarność jego społeczności. Wspomniany portal zrazu onieśmiela swoją wielowymiarowością oraz mnogością modułów aktywności jego użytkowników. Każdy "Giełdokrata" rozpoczyna swoją przygodą od zarejestrowania swojego profilu. W zależności od tego, ile informacji poda w formularzu rejestracyjnym, tyle procent kompletności dla danego profilu zostanie przypisanych do stworzonego konta. Oczywiście najlepiej jest osiągnąć pułap 100 proc., a więc podzielić się z twórcami Giełdokracji.pl - w zamian za tzw. giełdogadżety - informacjami metrykalnymi, takimi jak imię, nazwisko czy płeć. By jednak procent komplentości profilu był wyższy należy podać również PESEL, dokładny adres zamieszkania, nick w Domu Maklerskim, telefon komórkowy, wykształcenie, gdzie najczęściej inwestujemy czy też gdzie mamy swoje konto maklerskie. Ponadto możemy dodać do swojego profilu określone zdjęcie - avatara. Tak szczegółowe wypytywanie Giełdokraty o nr PESEL czy dokładny adres zamieszkania może nieco odstraszać, choć przecież autorzy portalu wiedzą jedno - czegoż się nie robi dla "giełdogadżetów"...
Po pomyślnym zarejestrowaniu się na portalu Giełdokracja.pl od razu możemy wyszukać innych inwestorów, obejrzeć ich profile, zainteresowania, ich obecność w grupach dyskusyjnych, wreszcie możemy ich obserwować - ich aktywność, a także zawiązywać z nimi nowe znajomości. Komentować ich statusy, prezentować własne. Za każdą aktywność można otrzymać określoną liczbę punktów, które następnie wymieniamy na nagrody.
Na pierwszy rzut oka przejrzysta struktura Giełdokracji.pl zachęca do podjęcia aktywności w ramach określonych podstron. Jednak wolność wczytywania niektórych elementów osłabia funkcjonalność portalu. Dlatego też szybkie przejście z jakiejś grupy tematycznej, na profil naszgo kolegi, a następnie szybki skok do działu "Zakłady" (tak, tak - giełdokraci mogą typować spadki i wzosty, mogą się zakładać, prognozować kursy indeksów, a także konkretnych spółek) raczej nie wchodzi w grę. Niestety.
Portal onieśmielając wielomodułowością ma jednak istotny punkt odniesienia dla każdego giełdokraty - mianowicie główne, rozsuwne zakładki umieszczone w lewym, górnym rogu portalu. Znajdujemy tam cztery zakładki - Społeczność, Giełdosfera, Spółkopedia i Infostrefa. Sa to cztery główne szlaki poruszania się po zawartości wytawarzanej przez twórców portalu, który można też - przez jego interaktywność, współtwórstwo giełdokratów - nazywać wortalem.
Takie neologizmy jako Giełdosfera czy Spółkopedia mogą razić purystów językowych i starszych inwestorów, jednak dla otwartych umysłów ceniących sobie kreatywność w przykuwaniu uwagi są to terminy jak najbardziej nęcące.
Co możemy odkryć w każdej z tych zakładek? Otóż, w Społeczności znajdziemy takie podzakładki jak:
Rankingi - tutaj możemy się porównać z innymi, a więc wszyscy naj, wszyscy wszech w różnych kategoriach - skuteczności inwestowania, wygranych, szkoleniach, analizach. Skoro społeczność inwestorów giełowych, to nie mogło zabraknąć rankingów, a więc mozliwości porównywania się, odnajdywania punktów odniesienia dla własnych osiągnięć - czy moja roczna stopa zwrotu z inwestycji jest duża czy mała, przy np. kilkudziesięciu tysiącach zaangażowanej gotówki? To kapitalna zakładka, która pewnie będzie się cieszyć dużą popularnością wspieraną znów "giełdogadżetami". Giełdopodobni - to kolejna podzakładaka "Społeczności". Tutaj dowiemy się kto z naszej społeczności giełdokratów jest nam najbliższy, najbardziej do nas podobny - pod kątem swoich zainteresowań, umiejętności, a także osiągnięć na Giełdokracji.pl. Kapitalny instrument do zawiązywania nowych kontaktów. Wyszukiwarka Giełdokratów - typowa szukajka znajomych. Ciekawi i bawi jej obrazowa reprezentacja. Możemy wyszukiwać znajomych po nickach i miejscowości, jednak możemy ich również szukać po awatarach, swobodnie przesuwając kulę giełdokratów w dowolne kierunki. Fajnia zabawa. Dalej mamy "Profil giełdokraty", a następnie "Giełdogadżety", a więc to, co misie lubią najbardziej. Bodziec aktywizujący każdą społeczność nastawioną w sposób poseswyny, materialny, posiadający. Tak, tak, w koncu chodzi o inwestorów giełdowych. Wśród gadżetów są nagrody rzeczowe oraz upusty i nagrody DM BZWBK. Punkty, które można zdobywać na portalu przez prowadzonego bloga, czynione zakłady i estymacji, czy też przez system ekspercki są następnie zamieniane na nagrody. Prosty, jasny system ważenia, choć ciężko tych punktów zdobywać wiele, ale przecież nie miało, nie mogło być łatwo - nie ma nic za darmo, a każdy drobny inwestor wie to bardzo dobrze.
Przechodząc do drugiej, głównej zakładki - Giełdosfera - możemy odnaleźć w niej znów pięć podzakładek - "Zakłady" - tutaj zakładamy się o to, co będzie rosło, a co spadało, dalej mamy "Barometr nastrojów", który jest fajnym narzędziem do komparatystyki - nastroje giełdokratów, a zachowanie notowań GPW - czy jest tutaj jakiś związek, czy jest w tym zaklęta jakaś przyczyna, a może skutek? Jeśliby założyć, iż Giełdokratami byłaby większość drobnych inwestorów w Polsce, to barometr rynku alternatywnego New Connect - gdzie ponad 95 proc. obrotu realizują drobni - byłby ciekawym wehikułem dla analizowania postępujących trendów. Następna podzakładka to "Notowania" - a więc miejsce obserwowania naszych spółek - oczywiście z 15 min. opóźnieniem. Stamtąd możemy przenieść się do "Wirtualnej sali notowań", gdzie możemy dzielić się spostrzeżeniami na temat określonych spółek i ich zachowania podczas notowań. Jest to jednak cały czas dla mnie dosyć niezrozumiała podzakładka, która razi mnie swoją niefunkcjonalnością. Jest bardzo mocno powiązana z "Notowaniami" przez co sprawia wrażenia dublowanej treści. Wreszcie "Mój Blog inwestora", a więc giełdoblog, jak powiedzieli by zapewne twórcy Giełdokracji.pl rozmiłowani w neologizmach. Tutaj możemy przeglądać wszystkie nasze wpisy i ich komentarze.
Przejdźmy do kolejnej głównej zakładki - Spółkopedia. Tutaj możemy oczekiwać - jak nazwa wskazuje - kompednium wiedzy o każdej z interesujących nas spółek - wykresy, roczne, kwartalne, miesięczne. Wykresy szczegółowe oraz informacje o kadrze zarządzającej i jej powiązaniach. Możemy również obserwować zestawienie wyników finansowych. Jest to szybki przegląd niezbędnych informacji na temat interesującej nas spółki. Dobry pomysł, choć nad wykonaniem twórcy muszą jeszcze popracować. Nie wszystko otwiera się tak jak należy, wyskakujące okienka zaburzają komfort odbiortu informacji. Dalej mamy wśród podzakładek następującą "Profil managera". Tutaj możemy jak nigdzie zrozumieć, że za indeksami, za kursem, za spółkami stoją konkretni ludzie, konkretni zarządzający - mamy możliwość przyjrzenia się im, porównania, oceny ich kompetencji i możeliwośći rozwoju danej spółki pod ich kierownictwem. To novum wśród innych portali poświęconych giełdzie. Warto by twórcy ten moduł rozwijali. Kolejna podzakładka - Wskaźniki. Moduł niezwyle potrzebny. Efektywność tego typu podstron jest wprost zależna od szybkości wprowadzania danych na temat konkretnych spółek w oparciu o publikowane raporty kwartalne, śródroczne i roczne. Tutaj nie ma miejsca na pomyłkę. To stanowi twardy punkt odniesienia dla wielu inwestorów porównujących spółki w określonych branżach i sektorach, próbując przewidzieć ich rozwój, a także etap schyłkowy. Dalej mamy "Strategie inwestycyjne", a więc opis moźliwych, najpopularniejszych wśród inwestorów podejść do rynku kapitałowego - strategia jest makromapą wśród codziennych decyzji biznesowych każdego inwestora. Zapoznanie się z tymi strategiami na pewno pogłębi samoświadomość drobnych na temat swoich posunięć, a te nie będą przypadkowe, lecz będą stanowiły element większej całości. Ciekawe podejście, zgrabne opisy. Wysoko oceniam ten moduł.
Na koncu mamy "Estymacje", a więc typowanie wyników przyszłych raportów - czyli czego należy oczekiwać, a jakie informacje będą in plus lub też in minus dla danej spółki. Dobry moduł o charakterze dzienniczka inwestora, który pozwala mu przeglądać wcześniejsze założenia i korygować je w oparciu o nowe informacje i spostrzeżenia.
Ostatnią główną zakładką jest "Infostrefa". Tutaj znajdujemy "Grupy dyskusyjne" - dołączamy do nich, tworzymy własne, zapraszamy innych giełdokratów. Wśród podzakładek znajdujemy również "System ekspercki" - tutaj zadajemy pytania dot. rozwoju portalu, nowych funkcjonalności, wad obecnych modułów etc. Bardzo przydatne, choć czas udzielanych odpowiedzi na przesłane pytania - po prostu zatrważa. Czas to pieniądz! O tym muszą pamiętać twórcy Giełdokracji.pl. Dalej mamy "Kokpit RSS", a więc wszystko co najważniejsze w skrótowej, nawigacyjnej formule. Wreszcie dział "Edukacja", gdzie przystępnym językiem twórcy Giełdokracji wychodzą naprzeciw osobom, które dopiero odkrywają wspaniałości rynku kapitałowego - to cenna podzakładka i powinna być nieustannie rozwijana - również obok testów wiedzy - obecnie mamy poziom podstawowy oraz średnio-zaawansowany. Wysoko zawieszona poprzeczka zdawalności skutecznie wymusza na Giełdokratach powiększanie swojej wiedzy nt. GPW - to dobrze! Ostatnia podzakładka w Infostrefie to "Blog Giełokracji" - i tutaj nic - świeci pustka. Widać, że jest to pusty slot bez odpowiedniej wtyczki. No cóż...to dopiero przecież początek Giełdokracji.pl.
Myślę, że pozostałe strony, fora i portale internetowe mogą już teraz widzieć w giełdokracji.pl spore zagrożenie, ważnego konkurenta. Jednakże wysoko zawieszona poprzeczka przez Stockwatch.pl wydaje się na razie poziomem odległym dla Giełdokracja.pl - zobaczymy na jak długo! W końcu za Giełdokracją stoi bank - BZ WBK, a za Stockwatch kilku przedsiębiorczych, piekielnie inteligentnych i kompetentnych drobnych inwestorów! Dla drobnych inwestorów idzie lepsze!
|